środa, 23 kwietnia 2014

Bieszczady

No, słuchajcie, jestem tu. Gapię się na zieleniejące drzewa, stawiam krok za krokiem w wygodnych butach, a do tego słucham ćwierkania ptaków i nie myślę o niczym szczególnym. Przyjemnie się mija także stare, wiejskie chatki - dziwna nostalgia, tak na to patrzeć. Poza tym na koronie tamy na Solinie można poszukiwać najdogodniejszego miejsca do samobójczego skoku, jednak w tak sprzyjających warunkach przyrodniczych naprawdę trzeba być silnie zmotywowanym. Może dlatego większość nieszczęśliwców skaczących w dół tamy na twardy beton pochodzi właśnie stąd i z okolic. Gdyby przyjechali tu z daleka, zachwyciliby się. Głupio jest nawet pisać, że natura tutaj jest piękna. Wystarczy tylko patrzeć na nią i ten zachwyt odczuwać. Do tego absolutnie nie potrzeba używać marnych słów. Słowa na wietrze nie mają zresztą żadnego znaczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz